sobota, 2 listopada 2013

O wydziedziczeniu, czyli kochanka bierze więcej



W poprzednim poście opisywałam sytuację Pana, który przy pomocy testmanetu chcial cały swój spadek przekazać kochance. Uznajmy, że pan zapoznał się już jednak z przepisami dotyczącymi zachowku i uznał, że nie chce, żeby żona po jego śmierci dostała swój zachowek. Pyta zatem co zrobić, żeby żona takiego zachowku nie otrzymała. 

Zaczynając od początku wyjaśnię, iż pozbawienie prawa do zachowku, to mówiąc inaczej wydziedziczenie. Wydziedziczenie może odbyć się jedynie w testamencie, gdzie spadkodawca (czyli np. nasz Klient) musi wskazać kogo chce wydziedziczyć i podać przyczynę wydziedziczenia. Przyczyna nie może być dowolna, gdyż kodeks cywilny wymienia tutaj tylko 3 możliwości, mianowicie spadkobierca (czyli np. żona naszego Klienta) może zostać pozbawiony prawa do zachowku, gdy:
1) wbrew woli spadkodawcy postępuje uporczywie w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego;
2)  dopuścił się względem spadkodawcy albo jednej z najbliższych mu osób umyślnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności albo rażącej obrazy czci;
3)  uporczywie nie dopełnia względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych.

Jak widać przyczyny te nie są w kodeksie cywilnym szczególnie jasno określone. Nasunąć może się pytanie czym jest np. postępowanie wbrew zasadom współżycia społecznego. Odpowiedź znajdziemy w poglądach doktryny, której przedstawiciele wymieniają przykładowo takie zachowania jak alkoholizm, narkomania, czy przestępczy tryb życia. Ponadto można się również zastanowić kiedy spadkobierca uporczywie nie dopełnia obowiązków rodzinnych. W komentarzach znaleźć można różne przykłady takich zachowań, takie jak nieudzielanie pomocy w chorobie, wszczynanie ciągłych awantur prowadzące do zerwania więzi rodzinnych i wiele innych. Jak wiadomo każdy przypadek jest inny, zatem Klient musi rozważyć, czy w jego sytuacji zachowanie żony można dopasować do któregoś ze wskazanych wyżej warunków. Jeśli tak, to powinien wyraźnie zaznaczyć to w testamencie. 

Czy w takiej sytuacji żona na pewno nie będzie miała prawa o zachowku? Niekoniecznie, będzie ona mogła dochodzić od kochanki zachowku powołując się np. na fakt, że przyczyna wydziedziczenia wskazana w testamencie była nieprawdziwa i nigdy nie istniała, a ostateczne rozstrzygnięcie i tak należeć będzie do Sądu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz