Kiedyś dawno temu zdarzyło mi się pracować w pewnej kancelarii
odszkodowawczej, gdzie jednym z najczęściej zgłaszanych problemów były różnego
rodzaju wypadki na chodnikach. Wypadki takie zdarzają się najczęściej zimą i
tego właśnie będzie dotyczyć ten post. Być może komuś z Was zdarzyło poślizgnąć
się i przewrócić i pewnie zastanawialiście się, czy w takiej sytuacji możliwe
będzie uzyskanie odszkodowania bądź jakichś innych świadczeń. W tym artykule
postaram się wyjaśnić co zrobić, żeby w praktyce uzyskać należne nam
świadczenia.
Przede wszystkim bardzo istotne jest dokładne zapamiętanie miejsca,
gdzie doszło do zdarzenia. Dlatego, że aby ustalić podmiot odpowiedzialny
trzeba najpierw ustalić na jakiej drodze bądź chodniku doszło do wypadku. Przede
wszystkim trzeba pamiętać, że za stan dróg wraz z chodnikami odpowiedzialni są
ich zarządcy, tak np. zarządcą drogi powiatowej jest zarząd powiatu, a zarządcą
drogi gminnej wójt. Przy czym trzeba też wiedzieć o obowiązkach właścicieli
nieruchomości. Inaczej mówić, jeśli mamy dom, a nasz dom przylega bezpośrednio
do chodnika (bez pasa zieleni), to mamy obowiązek ten chodnik odśnieżać, chyba,
że na chodniku dopuszczony jest płatny postój lub parkowanie samochodów.
Podmioty zobowiązane do odśnieżania są zazwyczaj ubezpieczone, dlatego nasze
roszczenia zazwyczaj kierować będziemy bezpośrednio do ubezpieczyciela. Dla
osób bardziej zainteresowanych t tematyką polecam artykuł Rzecznika Ubezpieczonych. poświęcony tematyce
odpowiedzialności za szkody powstałe wskutek nienależytego odśnieżania lub
oblodzenia.
Teraz kilka wskazówek na temat tego, co jest najbardziej istotne z
praktycznego punktu widzenia.
Po pierwsze musimy udowodnić, ze zdarzenie w ogóle miało miejsce, czyli
jak najszybciej wykonać zdjęcia nieodśnieżonego chodnika. Trzeba bowiem cały
czas pamiętać, że uzyskamy świadczenia, tylko jeśli udowodnimy zaniedbania po
stronie podmiotów, które miały odśnieżać albo usunąć lód.
Jeśli nasz upadek widzieli świadkowie poprośmy ich o nazwiska i numery
telefonów oraz deklarację, ze potwierdzą zaistniałe zdarzenie. Może się bowiem
zdarzyć tak, ze nie zdążymy wykonać zdjęć, a w międzyczasie właściciel bardzo
szybko odśnieży chodnik.
Dobrze również wezwać pogotowie na miejsce zdarzenia. Warto też odebrać
oświadczenia od pracowników pogotowia, może się bowiem okazać, ze będą oni
jedynymi świadkami wypadku.
Po drugie trzeba stale gromadzić wszelką dokumentację medyczną związana
z wypadkiem, a także wszystkie rachunki, którymi potwierdzimy poniesione koszty
leczenia, czyli np zakup leków albo zabiegów rehabilitacyjnych.
Domagać możemy się oczywiście odszkodowania, czyli pokrycia wszelkich
poniesionych kosztów, a także zadośćuczynienia za ból i cierpnie. W niektórych
przypadkach również renty, np wtedy jeśli z powodu wypadku będziemy osiągać
niższe dochody niż przed jego zaistnieniem.
Na zakończenie dodam, że trzeba pamiętać, iż samodzielne dochodzenie
roszczeń odszkodowawczych jest niezmiernie trudno, dlatego warto zastanowić się
nad powierzeniem sprawy profesjonalistom. Na poszkodowanych spoczywa jednak
przede wszystkim obowiązek zebrania dowodów. trzeba również pamiętać, by
działać szybko. Jeśli będziemy długo zwlekać powołani przez nas świadkowie mogą
już nie pamiętać, że takie zdarzenie faktycznie miało miejsce.
Przede wszystkim starajmy się chodzić ostrożnie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz