Kolejny post będzie
dotyczył sposobów dziedziczenia. Zasadniczo
dziedziczyć można z testamentu albo z ustawy. Co oznacza, ze spadkodawca
(osoba, która zostawia spadek) albo za życia sporządzi testament i wskaże w nim
konkretne osoby, które chce uczynić swoimi dziedzicami albo go nie zostawi i
zda się na zasady ustawowe.
Oczywiście Czytelnikom nasunąć może się pytanie o jaką ustawę właściwie
chodzi. Wyjaśniam, iż nie ma żadnej specjalnej ustawy dotyczącej spadków,
ponieważ te przepisy znajdują się w Kodeksie Cywilnym. Zainteresowanych odsyłam
do jego IV Księgi. Kodeks Cywilny ustala kolejność dziedziczenia w sytuacji,
gdy spadkodawca nie zostawił testamentu. Generalnie przepisy te są dość skomplikowane
i nie będę ich tutaj szczegółowo omawiać, wspomnę jedynie, że w pierwszej
kolejności dziedziczą z ustawy dzieci spadkodawcy oraz jego małżonek. Natomiast
spadkodawca, który nie chce by dziedziczyli jego spadkobiercy ustawowi może
powołać do spadku każdą dowolnie wybraną przez siebie osobę. Musi wówczas
sporządzić testament i wskazać w nim kogo chce uczynić dziedzicem.
Zapewne pamiętacie gorącą dyskusję dotyczącą projektów ustaw o
związkach partnerskich - jednym z argumentów zwolenników zalegalizowania tych
związków było to, że obecnie partnerzy nie mogą po sobie dziedziczyć, na co ich
przeciwnicy odpowiadają z reguły, że przecież partnerzy mogą rozwiązać ten
problem poprzez sporządzenie testamentu. Warto jednak wiedzieć jakie będą
różnice między tymi sposobami dziedziczenia. Zasadniczo spadkodawca może
oczywiście w testamencie przekazać spadek każdej nawet zupełnie obcej
niespokrewnionej osobie, tylko, że osoba taka zmierzy się co najmniej z dwoma
problemami.
Wytłumaczę na przykładzie dwójki konkubentów (dla tej notki nie ma
żadnego znaczenia czy są homoseksualni, heteroseksualni, czy jeszcze jakiejś
innej orientacji). Wyobraźmy sobie sytuację, że partnerzy są współwłaścicielami
mieszkania. Żeby nie komplikować dodam, ze nie mają oni żadnych innych
oszczędności, wartościowych przedmiotów, czy też długów. Każdy z nich
sporządził testament w którym cały majątek zapisał drugiemu partnerowi. Wkrótce
potem jeden z nich zmarł i drugi uważa, że odziedziczył jego udział w
mieszkaniu, czyli teraz ma całe mieszkanie dla siebie. Jednak trzeba pamiętać,
że jako osoba obca będzie musiał zapłacić podatek spadkowy (o podatku spadkowym
jeszcze kiedyś napiszę, ale warto już zauważyć, że np. małżonkowie są z niego
zwolnieni). Po drugie rodzina spadkodawcy, która została pominięta w
dziedziczeniu będzie mogła się od niego domagać zachowku, czyli wytoczyć mu
proces o zapłatę pewnej kwoty pieniężnej (o tym czym jest zachowek i ile wynosi
również w którym z kolejnych postów, jednakże kwestie te są dość mocno skomplikowane).
W konsekwencji taki partner co prawda będzie miał mieszkanie, ale będzie
potrzebował pieniędzy na zapłatę podatku oraz zachowku, co może być bardzo
kłopotliwe w przypadku braku oszczędności.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz