Jak zwykle zastanawiam się, jaki temat podjąć. Wiem, że moja ostatnia
notka mogłaby stanowić przyczynek do kilku następnych i cały czas pamiętam o
tych tematach, ale dzisiejszy wpis będzie z innej beczki. Mamy obecnie marzec,
trwa już czas rozliczeń z urzędem skarbowym. Pisałam do tej pory o różnych
dziedzinach prawa, jednak zauważyłam, ze nigdy nie było tu jeszcze nic o prawie
podatkowym.
Zasadniczo prawo podatkowe można opisać jako jedną z najtrudniejszych i
najbardziej dynamicznych dziedzin prawa. (według niektórych osób też jako jedną
z najbardziej znienawidzonych). Zatem dziś jedynie krótki wstęp, który z
pewnością jeszcze rozwinę. Wszyscy wiemy, że podatki trzeba płacić, a gdyby
ktokolwiek miał jakieś wątpliwości, to wystarczy, że sięgnie do art. 84
Konstytucji zgodnie z którym Każdy jest obowiązany do ponoszenia ciężarów i
świadczeń publicznych, w tym podatków, określonych w ustawie. Oczywiście
mogliby Państwo zapytać o jaką ustawę tutaj chodzi. Wyjaśniam, iż ustawodawca
nie miał w tym miejscu na myśli jednej konkretnej ustawy, tylko generalne
założenie, ze podatki to sprawa tak istotna, że obowiązek ich zapłaty musi
wynikać z ustawy, a nie z jakiegoś aktu niższego rzędu np. rozporządzenia. Inaczej
mówiąc, jeśli państwo życzy sobie, żebyśmy płacili podatki, to musi nałożyć ten
obowiązek w drodze ustawy. Przykładami mogą być ustawa o podatku dochodowym od
osób fizycznych albo ustawa o podatku od spadków i darowizn. Są to tak zwane
ustawy podatkowe. Każda taka ustawa określa między innymi podmiot podatku
(czyli kto ma go płacić), przedmiot podatku (od czego ten podatek płacimy),
stawki podatkowe i inne istotne kwestie dotyczące konkretnego podatku.
Oczywiście to nie wszystko, ponieważ oprócz tych szczególnych ustaw mamy
jeszcze ordynację podatkową. Ustawę tę możemy określić jako część ogólną prawa
podatkowego. Można w niej znaleźć np. definicję podatku, normuje ona
postępowanie podatkowe, kontrolę podatkową i wiele innych istotnych rzeczy.
Jeszcze dodam na marginesie, ze dla mocy prawnej ustawy nie ma znaczenia, czy
nazywa się ona ustawą, ordynacją, czy np kodeksem. Obecnie obowiązująca
Ordynacja Podatkowa z 1997 r. jest drugą polską ustawą noszącą tę nazwę.
Pierwsza pochodziła z 1934 r. i była podobno bardzo dobrze napisaną ustawą.
(istotne, bo ta obecna jest już znacznie mniej doskonała pod względem
legislacyjnym)
Powoli robi się coraz trudniej, więc dodam tylko na koniec, ze prawo
podatkowe, to nie tylko te ustawy, ale również postanowienia ratyfikowanych
przez Polskę umów o unikaniu podwójnego opodatkowania (bardzo istotne np. dla
osób pracujących za granicą) oraz ratyfikowanych przez Polskę innych umów
międzynarodowych dotyczących problematyki podatkowej, a także przepisy aktów
wykonawczych (czyli rozporządzeń) wydanych na podstawie ustaw podatkowych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz