sobota, 2 listopada 2013

O ważnym projekcie dotyczącym dziedziczenia.

Kolejny raz o prawie spadkowym. Tym razem post dotyczyć będzie projektu ustawy o zmianie Kodeksu Cywilnego, który wpłynął do sejmu w październiku poprzedniego roku. Na razie dobyło się jedynie pierwsze czytanie, a także wpłynęło stanowisko rządu. Osoby zainteresowane odsyłam do zapoznania się z projektem.
Myślę, ze warto mu się przyjrzeć bliżej, ponieważ gdyby taki projekt wszedł w życie, to oznaczałoby to bardzo istotną zmianę w kwestii odpowiedzialności za długi spadkowe. Chodzi o nowelizację art.1015 Kodeksu Cywilnego. Jednakże może zacznę od początku:
W obecnym porządku prawnym gdy umrze ktoś z naszych bliskich, po kim dziedziczymy, to mamy 3 możliwości:
- przyjęcie spadku wprost (z pełną odpowiedzialnością za długi spadkowe)
- przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza (czyli za długi odpowiadamy w sposób ograniczony - w dużym skrócie; jeśli spadkodawca zostawił mieszkanie o wartości 100 tysięcy zł oraz dług o wartości 200 tysięcy zł do za dług odpowiadamy tylko do wysokości 100 tysięcy zł)
- odrzucenie spadku (wtedy nie odpowiadamy za żadne długi, ale też nie mamy po spadkodawcy żadnych praw majątkowych)
Decyzję podejmujemy poprzez złożenie stosownego oświadczenia przed sądem lub notariuszem, gdzie wybieramy jedną z tych trzech możliwości. Największy problem polega na tym, ze mamy na to tylko 6 miesięcy od dnia, w którym dowiedzieliśmy się o tytule swojego powołania do spadku (w praktyce najczęściej 6 miesięcy od dnia śmierci spadkodawcy)
Oczywiście wiele osób o tym nie wie i nie składa żadnego oświadczenia, a według art. 1015 k.c. brak oświadczenia oznacza, ze spadek przyjmujemy wprost, czyli z pełną odpowiedzialnością za długi spadkowe. Oznacza to, że jeśli spadkodawca zostawił wyłącznie długi, to jesteśmy za nie w pełni odpowiedzialni i musimy spłacać je ze swojego majątku. Chyba, że np nie mamy pełnej zdolności do czynności prawnych, w związku z czym np osoby małoletnie dziedziczą z dobrodziejstwem inwentarza. Taki jest stan obecny, a co zakłada projekt?

Projekt zakłada, że każda osoba, która nie złoży w ciągu 6 miesięcy żadnego oświadczenia przyjmie spadek z dobrodziejstwem inwentarza. Czyli, gdyby zmarły zostawił nam same długi, a my z powodu niewiedzy nie złożylibyśmy w ciągu 6 miesięcy żadnego oświadczenia, to w praktyce nie musielibyśmy ich spłacać. Oczywistym jest, ze taki projekt bardzo chroni spadkobierców, którzy często są osobami zupełnie nieświadomymi tego, czym może się skończyć bierność po śmierci spadkodawcy. Będę śledzić dalsze losy tego projektu.

Powstaje jednak pytanie: czy w obecnym stanie prawnym jest w ogóle jakakolwiek szansa, by mimo niezłożenia w terminie oświadczenia nie odpowiadać za długi spadkowe? Tak jest pewna możliwość, ale o niej napiszę już w którymś z kolejnych postów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz